Jakość
w trosce o bezpieczeństwo

PL
  1. PL
  2. EN
  3. CZ
Edukacja
1. Bezigłowe zawory dostępu naczyniowego - niepozorna siła w walce z zakażeniami
​   Justyna Misztal   Skamex Sp. z o.o. Sp.k.   Słowa kluczowe: gotowe strzykawki z solą, odcewnikowe zakażenia krwi, prewencja zakażeń, przepłukiwanie, zawory z podzielną membraną i wewnętrzną kaniulą   Bezigłowe zawory dostępu naczyniowego – niepozorna siła w walce z zakażeniami W hierarchii priorytetów w opiece nad pacjentem jego bezpieczeństwo traktowane jest jako wartość nadrzędna. Zachowanie bezpieczeństwa należy rozpatrywać w wielu różnych aspektach, m.in. w kontekście zapewnienia odpowiednich warunków hospitalizacji, a także zachowania standardów pielęgnacyjnych i terapeutycznych. Uzyskanie i zapewnienie drożnego dostępu naczyniowego to warunek konieczny do rozpoczęcia i prowadzenia większości procedur medycznych – zarówno leczniczych, jak i terapeutycznych. To nieodłączny etap w przypadku podaży leków, preparatów żywieniowych lub krwiopochodnych. Klasyczny, często otwierany system dostępu dożylnego tworzy warunki sprzyjające rozwojowi zakażeń. Bezigłowe łączniki dostępu naczyniowego skutecznym rozwiązaniem w walce z zakażeniami Statystyki nie pozostawiają w tej kwestii złudzeń. Polskie Towarzystwo Zakażeń Szpitalnych wskazuje, że około 5–10% pacjentów rocznie jest zagrożonych zakażeniami nabytymi w szpitalu, a ich leczenie generuje koszty w wysokości około 800 mln zł rocznie [5]. W świetle analizy aktualnej sytuacji ekonomicznej szpitali (wzrost zadłużenia o 600 mln zł w ciągu ostatniego roku) nie jest to sytuacja optymistyczna [3]. Poprawę efektywności finansowej może przynieść m.in. zapewnienie bezpieczeństwa epidemiologicznego. Według prognoz redukcja zakażeń o 1% może obniżyć koszty leczenia o 7–10% [6]. Zakażenia krwi związane z  obecnością cewnika naczyniowego (ang. catheter-related bloodstream infections – CR-BSI) stanowią 80% pierwotnych zakażeń krwi (BSI) [1]. Konsekwencje wynikające z  kolonizacji bakteryjnej lub grzybiczej cewnika bezpośrednio wiążą się z ryzykiem wystąpienia sepsy odcewnikowej, która jest powikłaniem obarczonym niezwykle wysoką śmiertelnością [2]. Powyższy fakt skłania do poszukiwania skutecznych rozwiązań w walce z zakażeniami. Jednym z nich mogą być bezigłowe łączniki dostępu naczyniowego. Bezigłowe łączniki dostępu naczyniowego jako element walki o zdrowie i życie pacjentów Wraz z gwałtownym narastaniem problemu lekooporności drobnoustrojów profilaktyka zyskuje na znaczeniu. Standardem staje się stosowanie zamkniętych systemów oraz używanie bezigłowych łączników dostępu naczyniowego. Te niewielkie urządzenia mogą zapewnić bezpieczeństwo pacjenta i w dużym stopniu przyczynić się do osiągnięcia realnych korzyści klinicznych, jednakże należy zwrócić uwagę na ich konkretną specyfikację. Istotna jest możliwość dostosowania rodzaju zaworu do potrzeb pacjenta. Na rynku funkcjonują urządzenia o uniwersalnym zastosowaniu oraz te przeznaczone dla neonatologii czy np. pacjentów hemodializowanych – tj. zastosowań o podwyższonym ryzyku lub specyficznych wymaganiach najwyższego ryzyka. Obecność cewnika centralnego w naczyniu niesie za sobą prawdopodobieństwo wystąpienia okluzji. Zjawisko niedrożności może zostać wywołane m.in. przez cofanie się krwi do światła cewnika. Powoduje to pokrycie jego wnętrza białkami – głównie albuminami. W kolejnej fazie pojawiają się złogi włóknika, a w sieci zamykane są krwinki ulegające hemolizie. Cały ten proces stwarza doskonałe warunki dla namnażania drobnoustrojów, a skrzeplina może pojawić się już po 24 godzinach od wprowadzenia cewnika do naczynia. Refluks krwi do światła cewnika może wystąpić na skutek czynników endogennych oraz przyczyn zewnętrznych. Czynniki fizjologiczne wiążą się ze zmianą ciśnienia naczyniowego pacjenta, która może zostać wywołana m.in. przez: kaszel, kichanie, płacz, śmiech lub poruszanie się. Do drugiej grupy sprawczej zalicza się: podłączanie i odłączanie złącza luer, koniec wlewu kroplowego lub zatrzymanie pompy infuzyjnej, a także odbicie tłoka strzykawki podczas podaży w bolusie. Czynnikiem wpływającym na minimalizację ryzyka okluzji oraz transferu bakterii przez zawór jest jego budowa. Jak pokazują badania, największą skuteczność pod względem powstrzymywania transmisji bakterii do wnętrza systemu posiadają urządzenia o neutralnym ciśnieniu, działające w technologii podzielnej membrany i wewnętrznej, tępej kaniuli. Budowa tego typu tworzy mechanicznie i mikrobiologicznie zamknięty system, zapewniający bezpieczną i skuteczną barierę. Według badań zawory bezigłowe o takiej konstrukcji redukują transfer bakterii nawet o 42% – w porównaniu do innych, podobnych urządzeń [4]. Zawory bezigłowe działające w technologii podzielnej membrany Na rynku istnieje wiele rozwiązań, działających w technologii podzielnej membrany, jednak różnią się one jakością, dbałością o szczegóły i wieloma cechami konstrukcyjnymi. Kompleksowa opieka nad dostępem naczyniowym to nie tylko odpowiedni dobór bezigłowych łączników dostępu naczyniowego, lecz także ich właściwa pielęgnacja, której nieodzownym elementem jest przepłukiwanie. Procedura ta zapobiega niedrożności kaniuli, a także eliminuje ryzyko mieszania się roztworów niekompatybilnych, dlatego ważne jest jej prawidłowe przeprowadzenie. Z perspektywy personelu medycznego liczy się wygoda oraz skrócenie czasu wykonania czynności przepłukiwania. Z tego względu istotne jest używanie zaworów, które zagwarantują skuteczność procedury, nawet przy użyciu minimalnej ilości soli fizjologicznej. Zastosowanie urządzeń z wewnętrzną, tępą kaniulą pozwala uzyskać całkowicie prostą drogę przepływu, przez co następuje pełna wymiana płynów. Dodatkowo przezroczysta obudowa, stosowana w niektórych zaworach, pozwala na wizualną weryfikację skuteczności przepłukania i zachowanie precyzji zabiegu. Utrzymanie bezpiecznego dostępu naczyniowego wymaga kompleksowego podejścia i wykorzystania najefektywniejszych środków w sposób synergiczny. Idealnym dopełnieniem do zaworów posiadających wszystkie wspomniane cechy są gotowe strzykawki z solą fizjologiczną. Manualne przygotowanie strzykawki z roztworem wiąże się z możliwością pomyłki i kontaminacji, natomiast zastosowanie gotowego rozwiązania eliminuje takie ryzyko. Na korzyść strzykawek napełnionych fabrycznie wskazują statystyki, obrazujące 8% współczynnik występowania zanieczyszczeń przy manualnym przygotowaniu roztworu [7]. Ze względu na stosowanie pojedynczego komponentu (gotowe strzykawki z roztworem), istnieje prosta możliwość skutecznej weryfikacji wykonania procedur. Korzystanie z gotowego produktu w znacznym stopniu skraca czas procesu przepłukiwania oraz zwiększa komfort zarówno pacjenta, jak i personelu, przy jednoczesnym utrzymaniu najwyższego poziomu opieki medycznej. Kluczowym elementem skutecznej terapii jest holistyczne podejście do profilaktyki zakażeń, uwzględniające dobór najbezpieczniejszych urządzeń i przestrzeganie procedur pielęgnacyjnych. Przyczynia się to do zwiększenia efektywności klinicznej oraz wydajności ekonomicznej szpitali. Niewielkie w rozmiarze urządzenia, jakimi są zawory bezigłowe, mogą mieć wielki wpływ na zmniejszenie ilości powikłań, jakość świadczonych usług w opiece zdrowotnej oraz skuteczność procesu leczenia. Piśmiennictwo Dobrosielska-Matusik KM, Pilecki W. Problem szpitalnych zakażeń krwi u pacjentów hospitalizowanych na oddziałach intensywnej terapii. Piel Zdr Publ 2019;9(1):63–70. Dzierżanowska D, Pawlińska A. Posocznica odcewnikowa. Prz Epidemiol 2002;56:443–452. Pochrzęst-Matczyńska A. Zadłużenie szpitali w ciągu roku wzrosło o 600 mln zł. Prawo.pl (online) 2019; https://www.prawo.pl/zdrowie/wzrasta-zadluzenie-szpitali-dane-za-2018-r,385528.html Ryder M, Pulcini E, Parker A, James G. Comparison of bacterial transfer and biofilm formation on intraluminal catheter surfaces among twenty connectors in a clinically simulated in vitro model. 4th World Congress on Vascular Access, 22–24 June 2016, Lisbon, Portugal. Abstract. Seweryn M. 5–10% pacjentów szpitali jest zagrożonych zakażeniami. Menedżer Zdrowia (online) 2018; https://www.termedia.pl/mz/5-10-pacjentowszpitali-jest-zagrozonych-zakazeniami,31947.html Sołtys-Bolibrzuch K. Profilaktyka zakażeń szpitalnych. Syzyfowa praca pielęgniarki epidemiologicznej. Zakażenia XXI wieku 2019;2(1):33–39. Trautmann M, Zausser B, Wiedeck H. Bacterial colonisation and endotoxin contamination of intravenous infusion fluids. J Hosp Inf 1997;37(3):225–236. Kategorie i produkty: ICU Medical, rampy i kraniki NanoClave®, zawór bezigłowy MicroClave Clear, zawór bezigłowy NanoClave, zawór bezigłowy Tego®, zawór Neutron  
Czytaj więcej
2. Trafna i szybka diagnoza grypy stała się możliwa. Poznaj system BD Veritor
​   Sławomir Gondek Karolina Motyssek Kamila Cyran   Skamex Sp. z o.o. Sp.k.   Słowa kluczowe: grypa, wirus A/H1N1, szybki test immunologiczny, wiarygodne wyniki, BD Veritor™  Key words: influenza, virus A/H1N1, rapid immunoassay test, reliable results   Grypa jest powszechnie występującą, dzięki czemu najlepiej poznaną, ostrą chorobą zakaźną układu oddechowego. Na zakażenie podatna jest praktycznie cała populacja ze względu na rozprzestrzenianie się najczęściej drogą kropelkową. W okresie wiosny i jesieni często określany mianem sezonu grypowego, w krajach o umiarkowanym klimacie notuje się wyraźny wzrost liczby zachorowań na grypę. Według danych opublikowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego- Państwowy Zakład Higieny (NIZP-PZH) liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce tylko w pierwszym tygodniu lutego przekroczyła 150 000 przypadków. Od stycznia 2016 liczba zakażonych pacjentów wzrosła niemal dwukrotnie. Wraz z rosnącą ilością zachorowań na grypę wzrosła również liczba hospitalizacji z powodu grypy lub podejrzenia grypy, z ponad 200 do ponad 600 w pierwszym tygodniu lutego. Grypa może również zagrażać życiu pacjentów. Wraz ze wzrostem liczby zachorowań na grypę zaobserwowano również wzrost liczby zgonów - z 1 w miesiącu styczniu do 7 w pierwszym tygodniu lutego. Ogółem w ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2016 zanotowano aż 65 zgonów z powodu powikłań pogrypowych. Zjawiskiem obserwowanym wśród polskiego społeczeństwa jest lekceważenie, zwłaszcza wczesnych objawów choroby, kiedy grypa często mylona jest ze zwykłym przeziębieniem. W wielu przypadkach znacznie utrudnia to lub całkowicie uniemożliwia skuteczną terapię antywirusową.   Lekarze pierwszego kontaktu stoją przed poważnym wyzwaniem, którym jest wczesna i precyzyjna diagnostyka wirusologiczna. Zwłaszcza dotyczy to zakażeń wirusem grypy typu A /H1N1, obarczonych zwiększoną ilością powikłań i większą śmiertelnością. Niepokój polskich pacjentów budzą również doniesienia medialne na temat zgonów w krajach ościennych. W połowie stycznia 2016 roku media poinformowały o 51 śmiertelnych przypadkach na Ukrainie. Ukraińskie Ministerstwo Zdrowia oświadczyło, że przyczyną rosnącej liczby zachorowań i zgonów jest wirus grypy typu A, podtyp H1N1. Dane z okresu ostatniej pandemii w 2009 dodatkowo zwiększają zaniepokojenie wśród pacjentów. Według raportu GIS z lipca 2010 roku, od początku epidemii w Polsce na grypę typu A/H1N1 zmarły aż 182 osoby [1]. Ocena kliniczna prowadzona przez lekarza na podstawie wywiadu i badania przedmiotowego ma stosunkowo ograniczoną wiarygodność. Badanie Peltola na grupie ponad 2200 dzieci w wieku poniżej 13 lat określił czułość oceny (diagnozy) na 38%, co oznacza, że na 100 chorych jedynie 38 zostało prawidłowo zdiagnozowanych, a specyficzność (swoistość jako stosunek wyników prawdziwie ujemnych do sumy prawdziwie ujemnych i fałszywie dodatnich)  na 91%. (15) Nawiązując do diagnostyki wirusa grypy warto wspomnieć również o konsekwencjach wynikających z niewłaściwego rozpoznania objawów i wdrożenia nieuzasadnionej terapii antybiotykowej.    Niewrażliwość mikroorganizmów na antybiotyki jest naturalnym procesem biologicznym wpisanym w ewolucję patogenów. Działalność człowieka polegająca na nadmiernym stosowaniu tego typu metody kontroli zakażeń wywołało zainteresowanie na arenie międzynarodowej. Od kilku lat zaczęto zwracać coraz większą uwagę na szerzenie się problemu antybiotykooporności, czyli braku wrażliwości bakterii na antybiotyki. Najważniejsze organizacje zdrowia publicznego jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO),  Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), Komisja Europejska (KE) oraz krajowe instytucje ministerialne wdrażają projekty promujące wiedzę na ten temat. Jednym z podjętych kroków było ustanowienie Światowego Tygodnia Wiedzy o Antybiotykach, który po raz pierwszy odbył się jesienią 2015 roku oraz Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach przypadający na 18 listopada. Ze względu na bliskość tej daty oraz nadchodzący tzw. „sezon grypowy” warto zwrócić uwagę na kwestię stosowania antybiotyków w lecznictwie zamkniętym i otwartym w terapii zakażeń.   Zakażenia górnych dróg oddechowych często kojarzone są jako przeziębienia lub powikłania grypowe i grypopodobne. W świetle dotyczących częstości występowania tego typu infekcji, środowisko medyczne rozpowszechnia wiedzę dotyczącą problemu antybiotykoterapii stanowiącego jawne zagrożenie dla zdrowia publicznego. [2] To zakażenia górnych dróg oddechowych są najczęstszą przyczyną wizyt w jednostkach opieki zdrowotnej w większości przypadków mają podłoże wirusowe a tylko w 15-30% u dzieci i 5-10% u osób dorosłych wywołane są przez bakterie. [3] Ze względu jednak na częste powikłania w ramach profilaktyki medycznej wdraża się antybiotykoterapię pomimo, że powszechnie wiadomo, iż antybiotyków nie stosuje się w profilaktyce leczenia infekcji wirusowych. W małym odsetku przypadków po zakażeniu wirusowym może dojść do nadkażenia bakteryjnego i wtedy  zastosowanie antybiotyku, może być zasadne. W związku z tym w Polsce powstał Narodowy Program Ochrony Antybiotyków (NPOA) mający na celu monitorowanie epidemiologii mikroorganizmów oraz propagowanie wśród personelu medycznego i pacjentów świadomości negatywnego wpływu nadużywania antybiotyków.  Monitorowanie to rozszerzone jest o szacowanie konsumpcji antybiotyków na każdym etapie opieki medycznej.  Jest to sprawa bardzo istotna, gdyż nieodpowiednie używanie antybiotyków stanowi podstawę do niekontrolowanego rozwijania się mechanizmów lekooporności. [3] Stosowanie antybiotyków w weterynarii i hodowli zwierząt m.in. jako czynniki wzrostu i ich niezamierzone przyjmowanie wraz z pożywieniem wpływają również na pojawienie się mechanizmów oporności. [4] Według danych z 2015 roku pochodzących z europejskiej sieci EARS-Net (Europejska Sieć Monitorowania Konsumpcji Antybiotyków) wynika, że użycie antybiotyków w opiece zamkniętej i otwartej w krajach UE/EAA wykazuje tendencję wzrostową (wyrażana w dobowych dawkach definiowanych na 1000 mieszkańców na dzień). Polska dostarczyła jedynie informacji dotyczącej konsumpcji antybiotyków w lecznictwie otwartym zajmując w rankingu 30 państw europejskich wysokie 10 miejsce. [5] Wszystko to wpływa na szybkie rozprzestrzenianie się drobnoustrojów lekoopornych zarówno w środowisku szpitalnym i pozaszpitalnym stanowiąc bezpośrednie zagrożenie zdrowia publicznego. Dlatego też coraz częściej zaleca się przeprowadzenie dokładnej diagnostyki w przypadku pojawienia się objawów tzw. przeziębienia. Istnieją dowody kliniczne wykazujące, że szybka diagnostyka pomaga ograniczyć zużycie antybiotyków nawet do 25% wpływając na długoterminowy sukces terapeutyczny. [3]  Stosowanie antybiotyków powinno być zatem uzasadnione odpowiednimi testami. Szacuje się, że w ramach opieki zamkniętej 50% antybiotyków zlecanych jest na podstawie przypuszczeń lub też profilaktyki medycznej. [6]  Z danych zebranych w ramach projektu Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków wynika, że w Polsce w latach 2009-2012 zanotowano wzrost niewrażliwości mikroorganizmów na tzw. antybiotyki ostatniej szansy co pokazuje ryc. 1     Drobnoustrój Antybiotyk Odsetek szczepów niewrażliwych Sytuacja w krajach UE/EEA Zmiana 2009   2012   2011-2014     Streptococcus pneumoniae Penicylina 30% 22%   ↓ Streptococcus pneumoniae Makrolidy 16% 27%   ↑ Staphylococcus aureus Metycylina 20% 29% ↓ ↑ Enterococcus faecalis Aminoglikozydy 39% 39%   b.z. Enterococcus faecium Wankomycyna 1% 8%   ↑ Escherichia coli Cefalosporyny III generacji 9% 13% ↑ ↑ Escherichia coli Aminoglikozydy 7% 13%   ↑ Escherichia coli Fluorochinolony 23% 29%     Escherichia coli Cefalosporyny III generacji, Aminoglikozydy, Fluorochinolony 2% 6% ↑ ↑ Escherichia coli Karbapenemy <1% <1%   b.z. Klebsiella pneumoniae Cefalosporyny III generacji 49% 60% ↑ ↑ Klebsiella pneumoniae Aminoglikozydy 29% 52% ↑ ↑ Klebsiella pneumoniae Fluorochinolony 32% 60% ↑ ↑ Klebsiella pneumoniae Cefalosporyny III generacji, Aminoglikozydy, Fluorochinolony 15% 48%   ↑ Klebsiella pneumoniae Karbapenemy <1% 2%   ↑ Pseudomonas aeruginosa Aminoglikozydy 27% 24%   ↓ Pseudomonas aeruginosa Ceftazydym 21% 24%   ↑ Pseudomonas aeruginosa Piperacylina/ tazobaktam 30% 30%   b.z. Pseudomonas aeruginosa Karbapenemy 25% 23%   ↓ Pseudomonas aeruginosa Fluorochinolony 26% 27%   ↑   Ryc. 1  Oporność na karbapenemy w Polsce w latach 2009 i 2012 [6] oraz w krajach EU/EAA w latach 2011-1014 [7]   Patrząc na powyższe dane, utrzymujący się trend wzrostu lekooporności drobnoustrojów może doprowadzić do bardzo trudnej sytuacji, jaką jest wyczerpanie opcji terapeutycznych przeciw zakażeniom.Ryc. 1  Oporność na karbapenemy w Polsce w latach 2009 i 2012 [6] oraz w krajach EU/EAA w latach 2011-1014 [7]   Szybka diagnostyka polegająca na wykluczeniu bądź potwierdzeniu występowania wirusa grypy u pacjenta przyczyni się do dobrania właściwego toku leczenia rozumianego przez zracjonalizowane stosowanie antybiotyków. Jest to szczególnie ważne w diagnostyce pediatrycznej i geriatrycznej gdyż niewłaściwie leczona grypa może prowadzić do pojawienia się komplikacji pogrypowych a kolonizacja pacjentów szczepami bakterii odpornych na antybiotyki przyczynia się do wzrostu zachorowalności (podatność na kolonizację Clostridium difficile) jak również wydłużonego okresu hospitalizacji, a  w skrajnych przypadkach śmiertelności pacjentów [7] . Skuteczne leczenie pacjentów i ograniczanie rozprzestrzeniania się bakterii odpornych na antybiotyki powinno zatem opierać się o właściwą diagnostykę, odpowiednio dobraną terapię jak również stosowanie się do reguł kontroli i profilaktyki. [8] Drogę tą umożliwiają i ułatwiają tzw. szybkie testy wykrywające np. obecność wirusa grypy typu A i B którego objawy bardzo często mylone są z zakażeniami bakteryjnymi i profilaktycznie leczone antybiotykami. Ma to również znaczenie ekonomiczne, ponieważ przedłużone leczenie wpływa na  zwiększoną absencję pacjenta lub rodziny pacjenta w pracy, a także zwiększenie kosztów opieki zdrowotnej. Wobec powyższych faktów niezwykle istotny dla poprawy sytuacji jest dostęp do szybkiej i precyzyjnej diagnostyki grypy. Względnie szybką diagnostykę o referencyjnej wiarygodności zapewniają metody biologii molekularnej RT-PCR. Przedstawiony powyżej raport GIS z 2009 roku wskazał jedynie 5 laboratoriów prowadzących tego typu badania. W kolejnych latach wszystkie Wojewódzkie Stacje Sanitarno-Epidemiomiologiczne wyposażono w sprzęt niezbędny do wykonywania tego typu badań. Niewątpliwie w okresie epidemii/pandemii możliwości diagnostyczne nie są w stanie sprostać faktycznym potrzebom, podobnie jak rzeczywista szybkość uzyskiwania wyników [1]. Zalecenia CDC dotyczące zastosowania szybkich testów diagnostycznych w kierunku grypy oraz interpretacji wyników, podkreślają istotę przeprowadzania diagnostyki w każdym przypadku podejrzenia grypy u pacjentów hospitalizowanych [9]. Najbardziej efektywną metodą skrócenia czasu otrzymania wyników z badania diagnostycznego jest jego wykonywanie w miejscu opieki nad pacjentem. Pandemia wirusa grypy A/H1N1 w 2009 roku w znacznym stopniu przyczyniła się do rozpowszechnienia stosowania tzw. szybkich testów, umożliwiających wykrycie wirusa wraz z  oznaczeniem danego typu (A lub B) podczas wizyty ambulatoryjnej lub przy łóżku pacjenta.   Ograniczona dostępność i wysoki koszt testów opartych na metodzie RT-PCR doprowadziły do rozpowszechnienia się tzw. „tanich testów”. Szybko jednak zaczęły pojawiać się doniesienia medialne na temat fałszywie dodatnich jak i, bardziej niebezpiecznych, fałszywie ujemnych wyników badań prowadzonych takimi testami [10]. Ponadto zdarza się, że producenci nie podają rzeczywistych danych na temat czułości i specyficzności swoich produktów. Firma Becton Dickinson wprowadziła na rynek rozwiązanie obecnej sytuacji - system diagnostyczny BD Veritor™. Jest to szybki test immunochromatograficzny do bezpośredniego i jakościowego wykrywania antygenów nukleoproteinowych wirusa grypy typu A i B w popłuczynach nosowo-gardłowych, aspiratach i wymazach na podłożu transportowym, pobranych od pacjentów z objawami grypy [11]. BD Veritor™ pozwala przy użyciu jednego urządzenia na różnicowanie pomiędzy antygenami wirusa grypy typu A i typu B w jednej próbce. Dany test należy wykorzystywać jako pomoc w rozpoznaniu zakażeń wirusem grypy typu A i B [11].     Diagnoza grypy W odróżnieniu od innych szybkich testów immunochromatograficznych w systemie BD Veritor™ poprzez zastosowanie elektronicznego czytnika zobiektywizowano odczyt zmian kolorystycznych medium diagnostycznego. Pozwoliło to również na wykorzystanie  i precyzyjną ocenę próbek, których ocena wizualna wcześniej nie byłaby możliwa. Zaletą systemu BD Veritor™ (Becton Dickinson) jest prostota przechowywania (temperatura pokojowa) oraz odstąpienie od potrzeby ogrzewania przed użyciem. Przydatność do użycia gwarantowana przez producenta to 24 miesięce, co pozwala przy niskim zużyciu testów na wykorzystanie jednego opakowania nawet przez 4 sezony.   BD Veritor™ umożliwia wykonanie testu w pod kierunkiem wykrywania wirusa typu A i B z jednej próbki. Testy mogą być wykorzystywane zarówno u pacjentów dorosłych jak i dzieci. Czytnik jest wystandaryzowany, nie musi być kalibrowany, jest również w pełni bezprzewodowy. Diagnostyka w warunkach szpitalnych może być prowadzona zarówno w oparciu o szpitalne laboratorium medyczne jak i bezpośrednio przy łóżku pacjenta tzw. przyłóżkowe szybkie testy laboratoryjne-point-of-care (POCT), które umożliwiają lekarzowi podjąć natychmiastową decyzję terapeutyczną. W tym ostatnim przypadku całkowity czas od pobrania próbki do otrzymania wyniku wynosi przeciętnie mniej niż 11 minut.   Becton Dickinson Veritor™ zapewnia wysoką czułość i specyficzność, która była walidowana wg metody PCR.    Test na grypę Ponadto System BD Veritor™ (Becton Dickinson) pozwala również na prowadzenie diagnostyki pod względem wykrywalności wirusa RSV i paciorkowca grupy A. (GAS). Niezbędnym i dodatkowym elementem, na który należy zwrócić uwagę  podczas pracy z tym urządzeniem to wykonywanie okresowo kontroli jakości niskiego i wysokiego poziomu. Becton Dickinson Veritor™ jest niezwykle wygodny i prosty w użyciu. Czułość wyników sięga blisko 100%, co w porównaniu z innymi szybkimi testami na grypę, które są w sprzedaży czyni go najbardziej wiarygodnym na rynku, a w zestawieniu z umiarkowaną ceną pozwala na szerokie zastosowanie. Na zakończenie warto przypomnieć, że złe samopoczucie lub wysoka gorączka podczas infekcji wirusowej nie są wskazaniem do konsumpcji antybiotyków. Mamy jedno zdrowie na całe życie więc nie powinniśmy z nim eksperymentować. Profilaktyka i właściwa diagnostyka w opiece medycznej są podstawą zdrowego społeczeństwa.  Produkty Becton Dickinson   Literatura: wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/index.htm  (https://www.pzh.gov.pl/) www.mp.pl/grypa/artykuly/wytyczne/show.html?id=105844 polska.newsweek.pl/szybkie-testy-na-grype-sa-nieskuteczne,48893,1,1.html Insert produktu BD Veritor Schabowski J., Nicer T., Mardarowicz G., „Przyłózkowe” szybkie testy laboratoryjne-przydatność w podstawowej opiece zdrowotnej.Forum Medycyny Rodzinnej 2008,2(5), 358-364 Mrózek B., Tomasik P., Sztefko K., Badania w miejscu opieki nad pacjentem-wytyczne wg normy ISO 22870. Diagnostyka Laboratoryjna 2013, 49(1),49-52 Gondek S. BD Veritor™, wiarygodny system do szybkiej diagnostyki grypy. Pielęgniarka Epidemiologiczna 2016, 1(64), 39-40   Kategorie: test na grype, Producent Becton Dickinson, Kaniule Becton Dickinson, igły.   Czytaj też artykuł: "Bezpieczne produkty - bezpieczny szpital, dzięki najlepszym rozwiązaniom firmy Becton Dickinson"  
Czytaj więcej
3. Rozwiązanie problemu iniekcji domięśniowej insuliny - igły do penów BD Fine-Plus 5 mm
Czy cukrzyk, który kilka razy dziennie podaje sobie zastrzyk z insuliny, jest w stanie każdorazowo wykonać go poprawnie bez przypadkowej iniekcji domięśniowej? Tak. Jeśli odpowiednio dobierze igłę do pena.   Technika wstrzykiwania insuliny, a wybór igły do pena Podstawową zasadą iniekcji insuliny jest podawanie jej do tkanki podskórnej. Tylko właściwe wykonanie zastrzyku spowoduje odpowiednie wchłanianie. Wstrzyknięcie hormonu insuliny zbyt głęboko do mięśni, które stale pracują, przyspiesza tempo wchłaniania leku i w efekcie prowadzi do gwałtownych zmian poziomu cukru we krwi. Taki błąd może doprowadzić do hipoglikemii. Korelacja między techniką wstrzykiwania, która w dużej mierze podyktowana jest wyborem igły do pena, a równowagą stężenia glukozy w krwi jest stale niedoceniana.   Prawdopodobieństwo wstrzyknięcia domięśniowego w zależności od długości igły   Nowe standardy doboru długości igieł do wstrzykiwacza w terapii insulinowej Dotychczas rozmiar igieł do penów uzależniony był od grubości skóry i tkanki tłuszczowej. Dla osób dorosłych rekomendowane były igły 8 mm, a dla osób otyłych nawet 12,7 mm. Dla dzieci i młodzieży przeznaczono igły od 4 mm do 6 mm. Należy jednak pamiętać, że o ile grubość skóry jest niezmienna i wynosi 2 mm, grubość podskórnej warstwy tłuszczu cechuje się zmiennością. Dlatego najnowsze doniesienia diabetologów mówią, że bez względu na wiek czy wskaźnik BMI wszyscy cukrzycy mogą używać igły 5 mm bez konieczności chwytania fałdu skórnego.   Dlaczego igły do penów to sprzęt jednorazowy Przy zakupie insuliny w aptece każdy chory otrzymuje jedną igłę do pena, co mylnie sugeruje, że zmiana igły insulinowej powinna nastąpić wraz ze zmianą kartridża. Igły do penów tak jak wszystkie inne igły tego typu powinny być używane tylko jeden raz. Brak zmiany igły we wstrzykiwaczu przy każdorazowej iniekcji prowadzi do utraty jej sterylności, tępienia się ostrza, starcia powłoki silikonowej a co za tym idzie bolesności wkłucia. Lekarze dostrzegają ścisłe powiązanie między wielokrotnym używaniem tego samego ostrza a występowaniem zrostów, czyli lipoatrofi poinsulinowej.   Wymiana igły w penie a kontrola glikemii Insulina jest podatna na zmiany temperatury, nie zmienia to jednak faktu, że jako lek ratujący życie jest zawsze przy cukrzyku. Aby zachowała swoje właściwości, ważne jest odpowiednie postępowanie. Niestety pozostawienie igły we wstrzykiwaczu między kolejnymi zastrzykami umożliwia wyciek insuliny, jak i dostanie się powietrza do wnętrza kartridża. Efektem tego jest zmiana składu preparatu, co za tym idzie brak możliwości kontroli nad glikemią.   Igła do pena insulinowego BD Micro-fine Plus 0,25mm (31G) x 5mm​ ​ Wybór igły do pena insulinowego Wybór igły do pena insulinowego w przypadku diabetyka to nie tylko wybór rozmiaru i producenta. To decyzja dotycząca poziomu kontroli glikemii i jakości życia z chorobą przewlekłą, jaką jest cukrzyca. Sprawdź produkty: igła do pena BD 8 mm, igła do pena BD 5 mm, igła do pena AutoShield Duo 8 mm.
Czytaj więcej
4. Bezpieczne produkty - bezpieczny szpital, dzięki najlepszym rozwiązaniom firmy Becton Dickinson
W trosce o Twoje bezpieczeństwo, proponujemy produkty bezpieczne Becton Dickinson Polska: Kaniula BD Nexiva™ – bezpieczna kaniula dożylna w systemie zamkniętym. Potwierdzona klinicznie możliwość utrzymania do 6 dni. Strzykawka BD PosiFlush™ – gotowe strzykawki fabryczne napełnione 0,9% NaCl do bezpiecznego przepłukiwania dostępu naczyniowego. Kaniula BD Venflon™ Pro Safety – najlepsza ochrona przed patogenami krwiopochodnymi Igła bezpieczna BD Eclipse™   – igła bezpieczna w technologii SmartSlipTM . Zapewnia ochronę przed zakłuciami. Kaniula BD Saf-T Intima™ – bezpieczna kaniula do podskórnej terapii płynowo- lekowej BD Q-Syte™  – bezigłowy system dostępu naczyniowego. Największy spadek zakażeń CR- BSI wśród zaworów bezigłowych. Redukcja 0 64% - 70% Kaniula BD Nexiva Diffusics™ – jedyna kaniula dedykowana do podaży kontrastu pod ciśnieniem Świadomość nowych rozwiązań i ich zastosowanie mają wpływ na bezpieczeństwo personelu i pacjentów, a co za tym idzie, na opinie o placówce.     becton dickinson Becton Dickinson   Czytaj też artykuł: "Trafna i szybka diagnoza grypy stała się możliwa. Poznaj system BD Veritor"
Czytaj więcej
5. Pacjent Najwyższej Wagi. Problem obciążeń mechanicznych pielęgniarek.
Urazy układu mięśniowo-kostnego pielęgniarek to jedno z najczęstszych konsekwencji wykonywania tego trudnego zawodu. Wydaje się, że największym zagrożeniem dla pielęgniarek jest ekspozycja zawodowa na zakażenia, tymczasem urazy w badaniach ankietowych w USA zgłasza ponad 60% pielęgniarek, w Polsce w podobnych badaniach odsetek ten zbliża się do 90%. Oczywistą przyczyną ww. zaburzeń są kumulujące się, znaczne obciążenia mechaniczne związane z wykonywaniem codziennych czynności pielęgnacyjnych - odwracanie pacjentów, wymiana pościeli, transport horyzontalny. W badaniach prezentowanych przez AORN policzono, że skumulowany średni ciężar, jaki w ciągu 8-godzinnej zmiany pracy przenosi pielęgniarka, sięga aż 1 800 kg, co odpowiada przenoszeniu 22 pacjentów o wadze ok. 80 kg.    Problem obciążeń mechanicznych pielęgniarek W przypadku opieki nad pacjentami bariatrycznymi problem urazów i przeciążeń staje się nieunikniony i znacznie się nasila. Konieczność zapewnienia wieloosobowego personelu dla transportu jednego pacjenta stanowi dodatkowe wyzwanie organizacyjne dla jednostki leczniczej. Istnieje jednak rozwiązanie, które w sposób dosłowny może odciążyć kręgosłupy pielęgniarek. System horyzontalnego transportu pacjenta Prevalon™Lifteam® skutecznie eliminuje konieczność dźwigania pacjentów. Specjalne, pneumatyczne materace o nośności przekraczającej 450 kg, umożliwiają transport horyzontalny pacjentów praktycznie bez wysiłku.   Materac do transportu pacjentów umożliwia przemieszczenie pacjenta ważącego kilkaset kilogramów bez żadnego wysiłku fizycznego. Jedynie ze względów bezpieczeństwa w procedurze muszą uczestniczyć 2 osoby. Wielorazowe materace pneumatyczne pozwalają na utrzymanie niskich kosztów procedury. Najważniejszym jednak efektem działania Prevalon™Lifteam® jest odciążenie personelu medycznego. Pełne napompowanie materaca trwa tylko 8-10 sekund, po tym czasie pacjent może być transportowany w sposób atraumatyczny dla niego i personelu. Niezbędna do tego lekka i łatwa do transportowania pompa może być przewożona na specjalnym wózku. Czas zdjąć nacisk z kręgosłupów personelu medycznego i położyć go na rozwój. Właśnie to umożliwia Prevalon™Lifteam®. Jesli chcesz poznać lepiej nasz produkt. Kliknij tutaj.     Problemem tym coraz częściej interesują się media. Zobacz reportaż. Zródło materiału DDTVN.   Czytaj też artykuł: "Bezpieczne produkty - bezpieczny szpital, dzięki najlepszym rozwiązaniom firmy Becton Dickinson"  
Czytaj więcej
6. Otwieranie ampułek - od skaleczenia do zakażenia
Ochrona zdrowia i życia pracowników, to aktualnie jedno z najpoważniejszych wyzwań jakie stoi przed kierownikami placówek medycznych. Według różnych szacunków, w polskich szpitalach i przychodniach, dochodzi do około 37 000 przypadków zranień rocznie. W całej Europie jest to około 1 miliona takich przypadków każdego roku. Ofiarami są głównie pielęgniarki, aż 79%! Obrażenia są zwykle niewielkie. Rzadko zdarza się, żeby rany realnie zagrażały zdrowiu. Stąd tak duża bagatelizacja problemu. Dlatego też znaczna część specjalistów szacuje, że oficjalne dane są znacząco zaniżone. Tymczasem nawet minimalne przerwanie ciągłości skóry to otwarta brama dla: Zakażeń wirusowych: Wirusowe zapaleni wątroby (WZW) typu A, B oraz G; HIV; Herpes Simiae; HSV; EBOLA; Denga. Zakażeń prionami i bakteriami: Choroba Creutzfeldta-Jakoba; Brucella Abortus; Corynebacterium Diphteriae; Neisseria Gonhorreae; Rickettsia Rickettsii; Staphylococcus Aureus; Streptococcus Pyogenes. Zakażeń pierwotniakami: Plasmodium Falciparum; Toxoplasma Gondii. Otwieranie ampułek największym problemem W pracy, pielęgniarki codziennie narażone są na zranienie. Jednak, jak pokazują badania, do wypadków rzadko dochodzi w wyniku zakłucia igłą. W aż 65,7% wszystkich przypadków obrażenia powstają podczas otwierania ampułek z lekami. Dane te powinny mieć wpływ na sposób myślenia o ochronie bezpieczeństwa pracowników ochrony zdrowia. Ampułki są tak niebezpieczne, gdyż produkuje się je ze szkła. Materiał ten nie wchodzi w reakcję z lekami i pozwala przechowywać je przez długi czas. Niestety jego właściwości fizyczne, połączone ze standardowym sposobem otwierania (łamanie szyjki!), sprzyja powstawaniu obrażeń. Na krawędziach ampułek bardzo często pozostają małe, ostre fragmenty szkła. To właśnie one są tak niebezpieczne, gdyż z łatwością przecinają ludzką skórę. Jak bardzo powszechny jest to problem skaleczeń i zakłuć świadczyć może fakt, że zaledwie 4% pielęgniarek w Polsce twierdzi, że nigdy w swojej karierze nie zraniły się w pracy. Z kolei, badania autorstwa Centralnego Rejestru Chorób Zawodowych IMP w Łodzi – pokazują, że aż 55% wszystkich schorzeń zawodowych wśród pracowników służby zdrowia stanowią choroby zakaźne. Dane te oddają skalę problemu i pokazują, jak ważne jest podjęcie odpowiednich kroków. Jak bardzo niebezpieczne może być otwieranie ampułek? Przykładem tego, jak poważnym zagrożeniem jest otwieranie ampułek może być opis kilku przypadków zebranych od respondentek podczas gromadzenia danych. Pielęgniarka z wieloletnim stażem, pracująca na ostrym dyżurze w szpitalu w Łodzi, zraniła się podczas podawania leku domięśniowo. Po wykonaniu zabiegu zdjęła rękawiczki i przypadkowo dotknęła igły i strzykawki, na której znajdowała się krew pacjenta. Po kilku miesiącach podczas badań test wykazał obecność przeciwciał P24, które oznaczały, że kobieta jest nosicielem wirusa HIV[1]. Podobny przypadek miał miejsce u innej (33-letniej) pielęgniarki. Podczas pobierania krwi, niewielka jej ilość wpłynęła do rękawiczki. Niestety pacjent również był chory na AIDS. Tym samym doszło do zarażania wirusem HIV. W obu przypadkach do zranienia, które było bezpośrednią przyczyną zakażenia, przyczyniły się drobne rany powstałe podczas otwierania ampułek z lekiem. Niewielkie obrażenia były zlekceważone i niewłaściwie zabezpieczone. Tymczasem można uniknąć zarówno skaleczenia jak i ryzyka zakażenia[2]. SnapIt – otwieracz ampułek Najlepiej jest chronić personel medyczny przed zranieniem. Bardzo skutecznym sposobem jest zminimalizowanie szansy na zetkniecie się ręki z ostrą krawędzią szkła. Właśnie w tym celu powstał SnapIt. Jest to otwieracz do ampułek, który pomimo swojej prostej budowy znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa pracowników ochrony zdrowia. Jego działanie jest bardzo proste i dzięki temu skuteczne. Ogranicza się do trzech kroków: Włóż końcówkę ampułki do otwieracza; Złam ampułkę; Wyrzuć odłamana końcówkę bezpośrednio do pojemnika na odpadki bez dotykania jej. Poprawnie użytkowany SnapIt niemalże całkowicie eliminuje problem skaleczeń w trakcie otwierania ampułek. Tym samym w znaczący sposób podnoszony jest poziom bezpieczeństwa pielęgniarek. SnapIt jest dostępny w trzech różnych wersjach. Do ampułek o pojemności od 2 do 15ml Do ampułek o pojemności od 10 do 25ml Do ampułek o pojemności od 2 do 15ml (wersja spłaszczona z jednej strony na wózek) Korpus otwieracza do ampułek SnapIt jest w całości wykonany z aluminium, a wszystkie jego elementy są demontowane. Dzięki temu można go w łatwy i bezpieczny sposób dezynfekować – również w autoklawie. O jego skuteczności może świadczyć fakt, że w wielu państwach europejskich otwieracze do ampułek, wraz z innymi systemami poprawiającymi bezpieczeństwo personelu medycznego są standardowym i obowiązkowym wyposażeniem w każdej placówce ochrony zdrowia. Tym sposobem według danych National Incident Management System (irlandzki system monitorujący wypadki w szpitalach i przychodniach lekarskich) w całej Irlandii w roku 2017 doszło do zaledwie 408.[3] przypadków zranień pielęgniarek w czasie pracy. Dla przypomnienia – w Polsce odnotowuje się około 37 000 takich sytuacji. Niewątpliwe atuty otwieraczy do ampułek Rozwiązania takie jak SnapIt niemalże w całości rozwiązują palący problem uszkadzania ciała podczas otwierania ampułek. Wszystko dzięki całkowitemu wyeliminowaniu kontaktu ludzkiej dłoni ze szkłem w czasie otwierania porcji leku. Szkło, wraz z ostrymi krawędziami, pozostaje w urządzeniu, z którego zostaje bezpiecznie usunięte za pomocą jednego przycisku. Pielęgniarka nie ma więc nawet przez chwilę kontaktu z niebezpiecznymi odłamkami. Ogromną zaletą SnapIt jest jego mały wymiar, który sprawia, że jest on niezwykle poręczny. Idealnie mieści się w kieszeni każdego fartucha czy kitla. Dzięki temu otwieracz do ampułek można mieć zawsze przy sobie. Tym samym jest on gotowy do użycia w każdym momencie – nawet w nagłych, nieprzewidzianych sytuacjach. Bezpieczeństwo pielęgniarek jest podstawą do wydajnej i skutecznej ochrony zdrowia. Rany odniesione w czasie przeprowadzania procedur medycznych, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia. Zatem priorytetem powinno być eliminowanie wszelkich czynników ryzyka. Nawet tak proste urządzenie, jak otwieracz do ampułek realnie przekłada się na poprawę sytuacji, co potwierdzają dane płynące z krajów, gdzie podobne systemy są standardem.   [1] Załącznik do Stanowiska Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego w sprawie implementacji Dyrektywy 32/2010/UE, [w:] Praktyka zawodowa pielęgniarki, 2011, pielęgniarki.info.pl [2] Magdalena Górna, Bezpieczeństwo personelu opieki zdrowotnej podczas terapii dożylnej, 2013 [3] Jerzy Papuga, Skaleczenia do systemowego wyleczenia, pulsmedyczny.pl
Czytaj więcej